Prolog
6
Z pamiętnika Katherine:
Co z tego, że jestem krwiożerczym wampirem i chodzę po tej ziemi już ponad 500 lat? Raczej nikt by mnie o to nie posądził. Dlatego bez żadnego problemu wmawiam ludziom, że mam 18. Nie mam innego wyjścia, przecież każdy normalny człowiek się starzeje. Takie już są uroki wampiryzmu. A co za tym idzie, jestem zmuszona do zmieniania miejsca zamieszkania co jakiś czas. Dzisiejszy dzień był zapowiedzią kolejnej przeprowadzki, do Mystic Falls. Na całe szczęście nikt mnie w tym miasteczku nie zna. Wykupiłam dom znajdujący się obok domu braci Salvatore. Podobno są bogaci, a to tylko sprawia, że jeszcze bardziej pragnę ich poznać.
Wchodząc do swojego nowego mieszkania poczułam się zadowolona. Spodobało mi się. Było przestronne, w ładnych kolorach i już odpowiednio umeblowane. Moją uwagę przyciągnęły dość duże, ozdobne okna. Wyjrzałam przez jedno z nich i dostrzegłam duży, biały, piękny i zadbany dom. Nie miałam wątpliwości, że to dom Salvatore'ów.
Co z tego, że jestem krwiożerczym wampirem i chodzę po tej ziemi już ponad 500 lat? Raczej nikt by mnie o to nie posądził. Dlatego bez żadnego problemu wmawiam ludziom, że mam 18. Nie mam innego wyjścia, przecież każdy normalny człowiek się starzeje. Takie już są uroki wampiryzmu. A co za tym idzie, jestem zmuszona do zmieniania miejsca zamieszkania co jakiś czas. Dzisiejszy dzień był zapowiedzią kolejnej przeprowadzki, do Mystic Falls. Na całe szczęście nikt mnie w tym miasteczku nie zna. Wykupiłam dom znajdujący się obok domu braci Salvatore. Podobno są bogaci, a to tylko sprawia, że jeszcze bardziej pragnę ich poznać.
Wchodząc do swojego nowego mieszkania poczułam się zadowolona. Spodobało mi się. Było przestronne, w ładnych kolorach i już odpowiednio umeblowane. Moją uwagę przyciągnęły dość duże, ozdobne okna. Wyjrzałam przez jedno z nich i dostrzegłam duży, biały, piękny i zadbany dom. Nie miałam wątpliwości, że to dom Salvatore'ów.
Gdy przyjrzałam się bliżej ujrzałam dwie męskie sylwetki. To chyba byli mieszkańcy tego domu. Oboje wysocy i dobrze zbudowani, lecz jeden był brunetem, natomiast drugi miał blond włosy. Wyglądali, jakby się ze sobą o coś kłócili, ale nie mogłam dosłyszeć o co. Obserwowałam ich coraz uważniej. Każdy z braci swoją urodą przyciągał mój wzrok. Nawet nie wiedziałam, na którym powinnam się skupić. Nie chciałam patrzeć na nich tylko z daleka. Są przystojni i bogaci, muszę ich poznać. A żeby ich poznać, muszę zadziałać.
Postanowiłam przejść się koło ich siedziby, mając cichą nadzieję, że któryś z nich mnie zauważy.
Tak jak sobie postanowiłam, tak też uczyniłam. Starałam się nie okazywać zainteresowania rodzeństwem. Zgrywałam zupełnie obojętną, ale mój plan się sprawdził.
-Hej! - usłyszałam męski głos. Od razu uznałam, że jest on kierowany w moją stronę. Nikogo innego tu nie widziałam.
Odwróciłam się więc i tak jak myślałam, głos, który słyszałam należał do jednego z Salvatore'ów.
-Czy mi się wydaje, czy widzę cię pierwszy raz w życiu? - zapytał mnie brunet.
-Dopiero się wprowadziłam. Jestem Katherine - przedstawiłam się.
-Damon, a to mój brat, Stefan.
Damon i Stefan wpatrywali się we mnie jak w obrazek. Zaczęłam się zastanawiać czy wyglądałam tak samo, kiedy to ja obserwowałam ich. Poczułam się nieco skrępowana, dlatego też kontynuowałam rozmowę.
-Miło mi was poznać. Macie bardzo ładny dom.
-Dzięki, a ty gdzie mieszkasz, śliczna? - rzekł Damon.
-Przepraszam za brata - w końcu odezwał się Stefan. - Czasem nie kontroluje tego co mówi.
-Daj spokój, Stef. Sam przyznasz, że ci się podoba.
-Nic nie szkodzi - uśmiechnęłam się, szczerze uszczęśliwiona, że spodobałam się chłopcom. - Mieszkam tuż obok was - wskazałam palcem na swój dom.
Wyraz twarzy Damona mówił sam za siebie. Nie potrafił ukryć zadowolenia, a być może wcale się nie starał. Stefan niekoniecznie chciał okazywać emocje, cały czas zachowywał spokój, jednak przez jego twarz przebrnął delikatny uśmiech. Mój start w Mystic Falls zaliczam do udanych.


Awww *-* Już Ci mówiłam, że to jest boskie, ale powiem to jeszcze raz! Wspaniałe ♥♥♥
OdpowiedzUsuńTa Katherine to zawsze osiągnie swój cel...Ta niewinna niby próba zwrócenia na siebie uwagi :D Zapowiada się naprawdę ciekawie i chcę już następną część!
Damon jak zwykle mówi co myśli xd I dlatego go tak kochamy, a Stefan... to nieśmiały Stefan i dlatego go tak lubimy w tej części :) ♥ Zobaczymy co będzie dalej ^.^
W końcu po Pierce można się wszystkiego spodziewać, tak :)?
Życzę Ci mega weny i tak samo wciągających rozdziałów jak ten ♥
Pozdrawiam kochana :* <3
nic dodać nic ująć co u poprzedniej komentatorki :) Zacznijmy jednak od tego ze masz swietny wyglad bloga i ten naglowek mrr :D Masz bardzo nieprzewidywalne to opowiadanie wiesz ? :> Ale wlasnie to najbardziej ciekawi ludzi :) Mam nadzieje ze twoje opowiadanie bedzie tak samo fantastyczne jak tam to poprzednie, z resztą co ja mówię już takie jest ♥
OdpowiedzUsuńCudowny *.* Czuję,że to będzie świetny blog. Powodzenia ! <3
OdpowiedzUsuńwow, zapowiada się świetnie, powodzenia! <3
OdpowiedzUsuńnie powiem, spodobało mi się więc ciiiii...
OdpowiedzUsuńAle serio, zapowiada się całkiem fajnie, zapraszam do siebie :*
http://secret-of-the-dark.blogspot.com/
świetne! a nagłówek taki świetny że akshdfjjcbv *.*/@KasiulkaZmierzch
OdpowiedzUsuń