Rozdział czwarty
3
Z pamiętnika Damona:
Teraz już wiem jak poczuł się Stefan, kiedy na jego oczach całowałem się z Katherine. Też byłem zazdrosny o nią i tego faceta, Elijah. Może nie powinienem, przecież to podobno jej były. Ale to nawet gorzej. W jego oczach dostrzegłem coś niepokojącego. Może złość na mnie. A dlaczego miałby być zły? Przecież ja nic mu nie zrobiłem. Odpowiedź jest więc jednoznaczna. Z całą pewnością chodziło mu o Katherine. Właściwie w ogóle mu się nie dziwię. Ta wampirzyca nie jest żadną przeciętną dziewczyną. Jest kimś wyjątkowym.
W tej chwili nie wiem co powinienem zrobić. Mam zignorować Elijah i działać dalej? To chyba kiepski pomysł. Nie wyglądał na kogoś, kim można by się nie przejmować. A może powinienem porozmawiać ze Stefanem. To głupie, przecież on też jest zakochany w Pierce i do tej pory był moim największym rywalem. Z drugiej jednak strony, prędzej czy później się dowie, więc chyba nie mam nic do stracenia. Tak, porozmawiam z nim. Jeszcze dzisiaj.
Z pamiętnika Katherine:
Dawno nie miałam takiego mętliku w głowie. Ciągle chodziły mi po niej trzy myśli: Damon, Stefan, Elijah. Czułam się przez to taka bezradna. Musiałam zdecydować, którego z nich powinnam wybrać. Zdawałam sobie sprawę, że cała trójka coś do mnie czuje. Nie byłam tym specjalnie zaskoczona, w końcu jestem Katherine Pierce. To był chyba mój największy życiowy dylemat. Z Damonem przeżyłam cudowny pocałunek i nie żałuję, ale z drugiej strony zrobiło mi się strasznie szkoda Stefana. Co do Elijah - wcześniej przestałam wierzyć, że są dla nas jeszcze jakiekolwiek szanse, ale teraz zdałam sobie sprawę, że jest inaczej. Poza tym przez cały ten czas naprawdę tęskniłam za Pierwotnym. Jednego byłam pewna - niezależnie od tego jaką decyzję podejmę - nie będę żałować. Zawsze dostanę to, czego chcę.
Teraz już wiem jak poczuł się Stefan, kiedy na jego oczach całowałem się z Katherine. Też byłem zazdrosny o nią i tego faceta, Elijah. Może nie powinienem, przecież to podobno jej były. Ale to nawet gorzej. W jego oczach dostrzegłem coś niepokojącego. Może złość na mnie. A dlaczego miałby być zły? Przecież ja nic mu nie zrobiłem. Odpowiedź jest więc jednoznaczna. Z całą pewnością chodziło mu o Katherine. Właściwie w ogóle mu się nie dziwię. Ta wampirzyca nie jest żadną przeciętną dziewczyną. Jest kimś wyjątkowym.
W tej chwili nie wiem co powinienem zrobić. Mam zignorować Elijah i działać dalej? To chyba kiepski pomysł. Nie wyglądał na kogoś, kim można by się nie przejmować. A może powinienem porozmawiać ze Stefanem. To głupie, przecież on też jest zakochany w Pierce i do tej pory był moim największym rywalem. Z drugiej jednak strony, prędzej czy później się dowie, więc chyba nie mam nic do stracenia. Tak, porozmawiam z nim. Jeszcze dzisiaj.
Z pamiętnika Katherine:
Dawno nie miałam takiego mętliku w głowie. Ciągle chodziły mi po niej trzy myśli: Damon, Stefan, Elijah. Czułam się przez to taka bezradna. Musiałam zdecydować, którego z nich powinnam wybrać. Zdawałam sobie sprawę, że cała trójka coś do mnie czuje. Nie byłam tym specjalnie zaskoczona, w końcu jestem Katherine Pierce. To był chyba mój największy życiowy dylemat. Z Damonem przeżyłam cudowny pocałunek i nie żałuję, ale z drugiej strony zrobiło mi się strasznie szkoda Stefana. Co do Elijah - wcześniej przestałam wierzyć, że są dla nas jeszcze jakiekolwiek szanse, ale teraz zdałam sobie sprawę, że jest inaczej. Poza tym przez cały ten czas naprawdę tęskniłam za Pierwotnym. Jednego byłam pewna - niezależnie od tego jaką decyzję podejmę - nie będę żałować. Zawsze dostanę to, czego chcę.
Z pamiętnika Stefana:
Nie mogę przestać o Katherine i o sytuacji, która zaszła między nią, a moim braciszkiem. Sprawia mi to niewyobrażalny ból. Jednak jest coś, co mnie pociesza. Nawet Damonowi nie wszystko układa się idealnie. Wczoraj wrócił do domu wściekły, umazany krwią. Damon odreagowuje wszystko co złe zabijając. Ze sto razy powtarzałem mu, że to beznadziejny sposób, ale on nigdy mnie nie słucha, więc w końcu przestałem się w to wtrącać.
Zauważyłem, że wściekłość z jego twarzy nie zeszła. Pozwolił mi dostrzec to, gdy tylko wparował do mojego pokoju wypowiadając słowa: "Musimy pogadać, Stef".
-Przyszedłeś przeprosić? - uśmiechnąłem się ironicznie.
-Nie jesteś zabawny - odparował Damon.
-Wcale nie zamierzałem. Czego chcesz?
-Chodzi o Katherine. I o... Elijah.
-Elijah?
-Elijah to jej były. Widziałem ją wczoraj z nim. Miał minę, jakby chciał mi spuścić łomot.
-Hm, gdyby Katherine tego nie widziała, zapewne by się nie powstrzymał.
-Stefan, rozumiem, jesteś zły. Ale ja obawiam się, że on chce odzyskać Katherine.
-Boisz się go? Damon Salvatore tchórzy?
Damon parsknął śmiechem. Zapewne próbował udowodnić mi, że się mylę.
-Niczego się nie boję. Jedyne, co zamierzam zrobić, to pozbyć się go. A ty mi w tym pomożesz, bracie.
-Co zamierzasz zrobić?
-Zobaczysz. Natomiast Elijah poczuje.
Zanim zdążyłem cokolwiek odpowiedzieć, rozległ się straszny hałas. Ułamek sekundy później na podłodze znalazło się pełno szkła. Ktoś rozbił szybę. Odwróciłem się jak najszybciej zdołałem i ujrzałem mężczyznę. Wyglądał dość młodo, ale zarazem groźnie. Zauważyłem, że Damon patrzy na niego w osłupieniu, tak jakby się znali.
-Ktoś tutaj wypowiedział moje imię.
-Masz niezły słuch - rzekł Damon do, jak się okazuje, Elijah.
-Refleks też - byłem pewny, że nie Elijah nie jest człowiekiem.
-Nie masz pojęcia z kim zadzierasz, Salvatore.
Z pamiętnika Damona:
Muszę to przyznać sam przed sobą. Przestraszyłem się. Ta akcja z wejściem Elijah nie była typowa. Nawet jeśli podsłuchiwał, to wparował do naszego domu niemalże z prędkością światła. Ewidentnie nie należy do rasy ludzkiej. Czyżby był wampirem? Na pewno nie takim zwyczajnym. Coraz bardziej nie podoba mi się ten koleś.



super! Elijah i Damon, no cudownie! nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału <3 //@PamietnikiWampirowAktorzy
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział! Z każdym kolejnym rozdziałem jest coraz ciekawiej. Już nie mogę się doczekać następnego !
OdpowiedzUsuń/ @xThexvampirexdiariesx
"Zdawałam sobie sprawę, że cała trójka coś do mnie czuje. Nie byłam tym specjalnie zaskoczona, w końcu jestem Katherine Pierce." świetnie to ujęłaś :D czekam na ciąg dalszy :3 /@KasiulkaZmierzch
OdpowiedzUsuń