Rozdział pierwszy
6
Z pamiętnika Damona:
Do naszego rodzinnego miasteczka Mystic Falls zawitała nową sąsiadka. I to żadna przeciętna dziewczyna. Nazywa się Katherine Pierce i ma niezwykle odznaczającą się urodę. Figury może pozazdrościć jej niejedna modelka. Jest dosyć wysoka i szczupła. Ma też całkiem ładny tyłeczek. Kiedy na nią patrzyłem strasznie korciło mnie, żeby zrzucić jej długie, ciemne loki na bok i ugryźć ją w szyję. Pokusa była niewyobrażalnie silna, ale nie chciałbym tak rozpoczynać naszej znajomości. Czuję, że Katherine jest warta czegoś więcej. W jej wyglądzie, chociaż cała jest piękna, moją uwagę najbardziej przykuły jej oczy. Jest w nich coś tajemniczego, czego ja sam do końca nie rozumiem. Tak jak już wspominałem, Kath nie jest przeciętna. Wydaje mi się, że ma jakiś mroczny sekret. To tylko sprawia, że jeszcze bardziej mnie fascynuje. Pragnę ją poznać. Chciałbym doznać bliższych relacji z Pierce. Mam jednak poważny, zawadzający problem. Mam na myśli swojego brata, Stefana. Od razu zauważyłem, że też mu się podoba. Niestety, jest on dla mnie pewnego rodzaju konkurencją.
Gdy to pisałem, mój młodszy braciszek akurat wszedł do pokoju...
Do naszego rodzinnego miasteczka Mystic Falls zawitała nową sąsiadka. I to żadna przeciętna dziewczyna. Nazywa się Katherine Pierce i ma niezwykle odznaczającą się urodę. Figury może pozazdrościć jej niejedna modelka. Jest dosyć wysoka i szczupła. Ma też całkiem ładny tyłeczek. Kiedy na nią patrzyłem strasznie korciło mnie, żeby zrzucić jej długie, ciemne loki na bok i ugryźć ją w szyję. Pokusa była niewyobrażalnie silna, ale nie chciałbym tak rozpoczynać naszej znajomości. Czuję, że Katherine jest warta czegoś więcej. W jej wyglądzie, chociaż cała jest piękna, moją uwagę najbardziej przykuły jej oczy. Jest w nich coś tajemniczego, czego ja sam do końca nie rozumiem. Tak jak już wspominałem, Kath nie jest przeciętna. Wydaje mi się, że ma jakiś mroczny sekret. To tylko sprawia, że jeszcze bardziej mnie fascynuje. Pragnę ją poznać. Chciałbym doznać bliższych relacji z Pierce. Mam jednak poważny, zawadzający problem. Mam na myśli swojego brata, Stefana. Od razu zauważyłem, że też mu się podoba. Niestety, jest on dla mnie pewnego rodzaju konkurencją.
Gdy to pisałem, mój młodszy braciszek akurat wszedł do pokoju...
-Jak sądzisz, Damon? Spodobam jej się w tych ciuchach?
-Jej? - uśmiechnąłem się ironicznie.
-To znaczy, Katherine.
-Lecisz na podryw? - skrzywiłem się.
-Nie... to znaczy. Jest ładna.
-I co zrobisz? Przyjdziesz i pokażesz jej swoje ciuchy? Błagam, Stef, przecież ledwo co wydobywasz z siebie słowa przy niej...
-Mam wrażenie, że jesteś zazdrosny.
-Zazdrosny?! O co? Przecież nie wiesz kogo Kath by wolała!
-Więc chcesz rywalizować ze mną o tę samą pannę?! Damon, nie sądziłem...
-Możesz od razu się poddać, bracie.
-Nie bądź taki pewny siebie Damon! Mylisz się, jeśli wydaje ci się, że możesz mieć każdą jedną dziewczynę.
Z pamiętnika Katherine:
Spędziłam dzień rozmyślając o braciach Salvatore. Nie mogłam skupić się na jednym. Raz Damon, raz Stefan. Oboje mieli w sobie to coś. Damon, wydawał się być pewny siebie i zadziorny, zupełnie tak jak ja. Natomiast Stefan sprawiał wrażenie niewinnego, uroczego chłopca. Przeciwieństwo Damona, ale też moje. A przecież przeciwieństwa się przyciągają.
Kiedy tak dumałam, usłyszałam krzyki. To były znajome głosy. Nie miałam wątpliwości, że należą do przystojnych braci. Oni chyba często się kłócą.
Wiem, że ciekawość jest pierwszym stopniem do piekła, ale gdybym umarła, co oczywiście się nie stanie, zapewne tam byłoby moje miejsce. Tak więc moje zainteresowanie wzięło górę. Miałam świetny plan jak dowiedzieć się o co chodzi.
Poprawiłam swoją fryzurę i makijaż, co nie zajęło mi wiele czasu. W końcu jestem dużo szybsza jako wampir. Przejrzałam się w lustrze, a kiedy już byłam pewna, że wyglądam dobrze, opuściłam mieszkanie.
Oczywiście, zmierzyłam w kierunku domu Damona i Stefana z zamiarem podsłuchania ich kłótni. Nie było to takie skomplikowane, nie dość, że jestem szybka i wcale nie miałam daleko, to jako wampirzyca mam dużo lepszy słuch.
-Tak poza tym, skąd wytrzasnąłeś te ubrania? - usłyszałam głos Damona. - Ze śmietnika?!
-Brawo, dopiero odpowiedziałeś mi na pytanie, które zadałem ci jakieś pół godziny temu! Dzięki za radę bracie, ale teraz z pewnością mówisz tak, dlatego że jesteś zazdrosny.
-Hahaha! Nie rozśmieszaj mnie, Stefan. Prędzej stracisz nad sobą kontrolę i ją ugryziesz, niż pocałujesz.
-A kto powiedział, że od razu zamierzam ją całować? Daj spokój, już dawno nauczyłem się kontrolować głód!
-No tak, w końcu przeszedłeś na dietę wiewiórki i ptaszki.
Byłam lekko zaniepokojona tym co usłyszałam. Z pewnością na początku kłócili się o mnie, ale z dalszego ciągu ich rozmowy, że oni też chyba nie do końca są ludźmi. To co mówili idealnie pasowało do mojej rasy. Czyżby także byli wampirami? Odkryłam ich tajemnicę? Wszystko na to wskazywało. Teraz nadszedł moment, w którym wkraczam do akcji.
Po prostu zapukałam do ich domu, jak gdyby nigdy nic. Drzwi otworzył mi Stefan. Na jego widok serce zabiło mi mocniej, ale nie mogłam skupiać się tylko i wyłącznie na ich urodzie.
-Hej Katherine, właśnie miałem do ciebie iść.
-Do mnie? Przepraszam, ale usłyszałam krzyki i się zaniepokoiłam.
-Tak, rzeczywiście doszło pomiędzy nami do małej sprzeczki - przyznał młodszy Salvatore.
-To nic poważnego - zapewnił Damon.
-Na pewno? Nie chciałabym, żebyście poskręcali sobie karki. Wydawało się, że żrecie się jak dzikie zwierzęta - nie dobrałam tych słów przez przypadek. Damon chyba się zorientował, bo spojrzał na mnie podejrzliwym wzrokiem.
-Już w porządku - uśmiechnął się blondyn. - Miło, że nas odwiedziłaś. Może chcesz się czegoś napić?
-Nie, dziękuję. Chciałam tylko sprawdzić czy u was w porządku.
-Więc już wychodzisz? - spytał starszy z braci rozczarowanym głosem.
-Ależ skąd. Mogę zostać. Porozmawiajmy. Poznajmy się lepiej.
Z pamiętnika Stefana:
Nasza śliczna sąsiadka prawdopodobnie usłyszała jak kłócę się z bratem. Wstąpiła do naszego domu pod pretekstem sprawdzenia czy wszystko okej, ale zachowywała się dosyć dziwnie. Wyglądała jakby z góry na dół próbowała przejrzeć swoim wzrokiem mnie i Damona. Mówiła dziwnym tonem i używała nietypowych określeń.
-Więc - zaczęła rozmowę - jak długo tu mieszkacie?
-Praktycznie od urodzenia - odpowiedziałem.
-Gdzie wasi rodzice?
-Nie żyją - rzekł Damon.
-Moi też - odpowiedziała Katherine. - Czy to zbieg okoliczności?
-Być może - kontynuowałem.
-Kim jesteście? - zapytała stanowczo.
-Co masz na myśli? - zdziwił się Damon.
-Nie udawajcie. Wszystko słyszałam.
-Katherine, to nie tak... - zacząłem się tłumaczyć.
-Cii. Nie przeszkadza mi to. Jesteśmy tacy sami.
-Ty też jesteś...? - zaczął zdziwiony Damon, ale nie zdołał mówić dalej.
-Tak. Też jestem wampirem.




Genialne! <3 czekam na kolejny rozdział, więc pisz go szybko! :) //@PamietnikiWampirowAktorzy
OdpowiedzUsuńhahah nie powiem dość dziwnie jest mi czytać,że Damon pisze pamiętnik i że poznali się z Kath w taki sposób.. :D
OdpowiedzUsuńale po mimo tego,to co piszesz jest świetne!
bardzo wciągające,aż nie mogę doczekać się następnego rozdziału <3
oby tak dalej! :)) / Fabulously
Tak wiem, że piszę to w dosyć nietypowy sposób, no ale staram się też być oryginalna :D
Usuńdziękuję bardzo za tak miłe słowa<3
Wreszcie dodaje posta :) A więc przeczytałam do końca i jeszcze mi mało :D Opowiadanie jest świetne i przyznaję się że blogi które czytam są głównie o Klaroline i Delenie dlatego myslalam ze sie moge troche nie przekonac, ale ty jak zwykle nie zawodzisz i piszesz wszystko w idealnym stylu :D Jest naprawdę nieprzewidywalnie, ciekawie i dużo akcji co lubię :) Podoba mi się też to że w tak fajny sposób umiesz wczuć się w emocje Damona, Stefana jak i Kath, naprawde super ci to wyszło <3 / @kreatywnatakbardzo
OdpowiedzUsuńświetne kiedy następny :D
OdpowiedzUsuńświetnie :D dobrze wczuwasz się w rolę Damona, Stefana i Katheriny :D /@KasiulkaZmierzch
OdpowiedzUsuń